piątek, 29 kwietnia 2016

Bransoletka dla mamy i córki







20-tego kwietnia minęło 6 lat od adopcji Joyki.
Cóż można dodać...moja wielka miłość!!!

5 komentarzy:

  1. Bransoletki słodkie.
    Joyka piękna. I szczęśliwa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam serdecznie :) Czy mogę prosić o dodanie na boczna liste Pani ulubionych blogów nowego bloga przekupek?
    http://pchlitarg1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Dawno nie zaglądałam na blogi . Przegapiłam ostatnie dwa wpisy . Poduszki rewelacyjne , a ta okrągła w kwiatki cudna !!!! Bransoletki świetna ozdoba i Twój piesek sama słodycz. Pozdrawiam ciepło !!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Niesamowite bransoletki! Rewelacyjny pomysł! Nie wpadła bym na to, że można zrobić takie koronkowe ozdoby, choć sama nosiłam takie rzeczy ze sznurków, robiłam kiedyś takie bransoletki z muliny, może do tego wrócę? :)
    A psa to masz uroczego! (przynajmniej na zdęjciach, bo może na żywo to łobuziak?)

    OdpowiedzUsuń
  5. Psiut - Joyka - to moja królewna, jedyne wady to typowe dla tej rasy próby ucieczek i wszędzie kłaki, jako że mieszka w domu a nie w kojcu.
    Ale w końcu to dążenie do wolności najbardziej cenię. Husky to bardziej kot niż pies.

    OdpowiedzUsuń