środa, 15 listopada 2017

Zwykły album do zdjęć - a jednak wyjątkowy.

Szukałam wyjątkowego albumu do zdjęć jako dodatek do głównego prezentu (a czasu pozostało mi niewiele) i jak zawsze  nic ciekawego nie powaliło mnie na kolana.
Ale na którejś ze sprzedażowych  witryn rzucił mi się w oko notes w lnianym opakowaniu z monogramem....
Mój monogram wyszyłam ręcznie (w przeciwieństwie do pierwowzoru), na lnie ze starego maglownika. Taka lniana okładka otuliła zwykły album foto z supermarketu. Myślę że jeszcze kilka  takich albumów zrobię - mam już kilka pomysłów z wykorzystaniem różnych materiałów, haftów i szydełkowania.




A w ogrodzie czas na zakończenie prac....


środa, 9 sierpnia 2017

"Antyczna" serweta.

W czasie poremontowych porządków znalazłam serwetę, którą haftowałam ponad 25 lat temu. Haft richelieu był wtedy w modzie a mnie spodobał się ten owocowy wzór.
Ponieważ lubię starocie i wreszcie mogłam urządzić jeden z pokojów w takim staromodnym stylu to serweta na pewno znajdzie w nim swoje miejsce.








Uzupełniłam również swoją kolekcję porcelany o kilka sztuk, więc zapraszam każdego chętnego na filiżankę herbaty lub kawy w stylu vintage.





środa, 19 kwietnia 2017

A było tak pięknie....










Poprzednia noc pomimo zapowiedzi bez mrozu....oby ta i następne też takie były, bo w przeciwnym razie całe to wiosenne piękno  się skończy. Buuu.....

środa, 8 marca 2017

wtorek, 13 grudnia 2016

Zielone, mitenkowe wariacje.





Dwa miesiące temu zamieszkały z nami dwa nowe koty - bracia Tytus i Atomek (trzeci brat Romek został adoptowany przez inny dom). Oba koty (chociaż w różnym stopniu) są tzw. "omklakami".
Tytus ma bardzo poważną wadę serca, krótki ogon i razem z Atomkiem neurologiczne problemy.
Poza tym są cudownymi kociakami i wielkimi pieszczochami.